poniedziałek, 27 maja 2013

122. Bułeczki drożdżowe z zielonym pesto.

Zielone pesto. 

Oczywiście otwarty słoiczek do obiadu nie mógł tak sobie stać w lodówce i czekać aż mi się zachce go wykorzystać... Mógłby np. termin ważności minąć... zginął by w tłumie innych słoiczków. 
Zatem nie mogłam pozwolić mu się zmarnować. 

Chciało mi się ciasta francuskiego z owym. 

Ale mąż mi przypomniał, że przecież ostatnio zrobiłam takie dobre bułki drożdżowe. Wtedy był z cebulą, takie pizzerki ... 

Wyszukałam te !
Akurat nie miałam jajek i wcale ich nie potrzebowałam...
za to niezbędna była mąka. 
Jako, że nie kupiłam sobie zwykłej to była krupczatka. Nadała się. 

  • 500g mąki pszennej
  • 40g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka cukru
  • ½ łyżeczki soli
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • słoiczek pesto (180g)
  1. Mąkę wsypać do miski. Zrobić wgłębienie. Wsypać pokruszone drożdże, 250 ml ciepłej wody, cukier, sól i oliwę. Zagnieść ciasto i pozostawić na 45 min. do wyrośnięcia.
  2. Ciasto rozwałkować na blacie posypanym mąką na prostokąt około 40 x 60cm. Posmarować pesto.  Tak mi jakoś wyszło :)

  1. Zwinąć w rulon od dłuższego boku. Ciasto pokroić na bułeczki o długości 5cm. Wzdłuż każdej bułeczce zrobić zagłębienie za pomocą trzonu łyżki drewnianej.
o taaak...


  1. Gotowe bułeczki wyłożyć na 2 blachy wyłożone papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i pozostawić na ok. 20- 30 min do wyrośnięcia.
  2. Piec w nagrzanym piekarniku około 10- 15 min. w temperaturze 225°C.
ooooo...

i się upiekły... 



i takie się upiekły jeszcze z dżemem...



i się jadły...



i się zjadły...



1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...